Showing: 61 - 67 of 67 RESULTS
Podróże

Szlakiem kolarskich mistrzów

Mijamy ich na ulicy często zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy. Sportowi mistrzowie, ludzie, za których ściskamy lub w przeszłości ściskaliśmy kciuki przed ekranami telewizorów, po których występach rozpierała nas duma z ich osiągnięć, duma z faktu że są Polakami. Rzadko jednak mamy świadomość, że poza treningami i zawodami pozostają oni zwyczajnymi ludźmi. Przemierzając szosy Dolnego Śląska uświadomiłem sobie z iloma kolarskimi sławami mam na co dzień do czynienia.

(więcej…)
Podróże

Pierwszy tysiąc smakował chłodem

W poniedziałek pierwszy raz po długiej przerwie nie musiałem rano do śniadania włączać światła w kuchni. Poranne złote słońce za oknem oznacza jedno. Mamy marzec. Miesiąc na który czekam ja i na który prawdopodobnie czekasz również Ty. Proporcjonalnie do zwiększającej się długości dnia, wzrasta poziom endorfin we krwi, rozkwitasz tak jak wijące się tuż za oknem leszczyny i wierzby. Chce się żyć. Ale przede wszystkim chce się jeździć.

(więcej…)
Podróże

Jadę na Tour!

Wczoraj skończyła się zima. Przynajmniej klimatyczna, choć szczerze Wam przyznam, że wcześniej o takiej nie słyszałem. Dopiero kilka(naście) dni temu, gdy zaczęto o niej mówić głośno z powodu himalaistów w Karakorum. Z geografii prymusem nie byłem, a jeden mój nauczyciel wielbił mapę, długości i szerokości geograficzne, kolejna nie wiedziała czym jest Czumulungma. Więc może dlatego.

(więcej…)
Podróże

Gdy w lutym widzisz śnieg…

Luty 2001 roku. Ferie i laba od szkoły. Mimo, że mógłbyś spać do południa, wstajesz skoro świt i pędzisz na Górę Kapliczną by zdążyć przed innymi. Nocą nasypało sporo śniegu, a to oznacza tylko jedno – będzie szaleństwo! Przemoczone ciuchy wcale nie będą zachęcać Ciebie do zakończenia zabawy. Wręcz przeciwnie. Po kilku godzinach spędzonych na tym para-stoku idziesz na oranżadę za 35 groszy i choć wiesz, że mama będzie krzyczała nie przejmujesz się wcale, że skończy się to zapaleniem płuc, czy innym podobnym ustrojstwem, który sprawi, że kolejne wolne dni spędzisz w łóżku.

(więcej…)
Podróże

Od świtu do zmierzchu

Spoglądasz do góry i przynajmniej w myślach próbujesz rozgrzać się gwiazdami, których światło przebija się przez rozrzedzoną mgłę. Przenikliwe zimno sprawia, że palce rąk i stóp już dawno temu skostniały, a otaczający las wcale nie pomaga, wręcz przeciwnie. Jest połowa lipca, z chęcią założyłbyś ocieplacze, których używać będziesz dopiero w październiku. Chciałbyś już skończyć, a przecież ledwie dwie godziny temu zacząłeś. Wiesz, że jak nie teraz, to marzenia będziesz znów musiał odłożyć o kolejny rok. Więcej szans już nie będzie.

(więcej…)