Podróże

Odkryć tajemnice wschodu

Świat stoi przed Wami otworem – wiele razy to stwierdzenie z ust różnych osób usłyszałem w swoim życiu. Dzisiaj nabiera ono nieco innego znaczenia. Jasne, wciąż stoi otworem, ale jest on zdecydowanie wąski, niż jeszcze kilka miesięcy temu. Czy uda nam się przez niego przecisnąć?

Tak jak kilkanaście lat temu po zamachach na World Trade Center obowiązkowe kontrole na lotniskach (które miały być tymczasowe) stały się powszechnie panującym standardem, tak już wkrótce zapewne do tego dołączy cyfrowy paszport biologiczny/zdrowotny, który pozwoli nam przemieszczać się po świecie. Czy stanie się to problemem? Pewnie nie. A po kilku latach, będzie codziennością.

Dzisiaj nie odbiegam w przyszłość tak daleką, odległą i wciąż wyraźnie zamgloną. Spoglądam przed siebie, widząc odwołane wyścigi kolarskie, ludzi którzy tracą pracę i zlecenia. Siedząc na rowerze i kręcąc kolejne kilometry dostrzegam zupełnie inny świat, w którym trzeba się odnaleźć. Każdy zrobi to na swój sposób. Sport, podróżowanie, turystyka będzie istotnie wpływała na szybszy powrót do „nowej” rzeczywistości pozwalając oderwać się od zapewne wielu czarnych myśli i niepewności jutra.

Dotychczasowe plany i cele do zrealizowania prysły jak mydlana bańka. Race Through Poland przesunięte o rok, inne wyścigi również, przekraczanie granic zabronione do odwołania. Co zrobisz, jak nic nie zrobisz. Planowanie czegokolwiek w perspektywie dłuższej niż najbliższych kilkanaście dni mija się z celem. Zakładając jednak, że wszystko będzie powoli wracać do normalności, pewne kroki można poczynić wracając do odłożonych „na jutro, kiedyś, nigdy” tras.

Polska wschodnia jest mi nieznana. Nie licząc epizodycznych wyjazdów w Bieszczady, które widzę mocno przez mgłę i szkolengo obozu w Puławach dawno, dawno temu, są to obszary zupełnie dla mnie obce. Na tyle obce, że już dawno w mojej głowie jawił się pomysł nadrobienia zaległości i poznania kultury i miejsc związanych z wschodnią Polską.

Po tych terenach prowadzi największy rowerowy szlak w naszym kraju – Green Velo. Czy to w końcu czas, żeby go odwiedzić i przejechać? Czas pokaże.

Zobacz jeszcze to: