Showing: 1 - 7 of 7 RESULTS
gravel attack
Pozostałe

Gravel Attack

To jest dziwny rok. Nie umiem ubrać ostatnich miesięcy w inne słowa, jak “nieprzewidywalne”. Nic nie szło tak jak planowałem, a moje oczekiwania wielokrotnie mijały się z rzeczywistością. Tak na dobrą sprawę pandemia, wszystkie obostrzenia i zakazy były mi tylko na rękę. Cieszyłem się z odwołania wszelkich imprez w jakich zamierzałem brać udział. Bo gdyby się odbyły, zwyczajnie nie byłbym do nich przygotowany na tyle, by czuć jakąkolwiek satysfakcję z udziału.

(więcej…)
race through poland
Podróże

#rtp2020 odbyło się indywidualnie

– Ale jak to nie będzie Race Through Poland? – moje wewnętrzne ja wyrwało mnie w środku nocy ze snu, zadając właśnie to pytanie. Przecież to nie może się tak po prostu nie odbyć! – Pomyślałem sobie w duchu. Pandemia, pandemią. Ścigać się nie możemy, ale jechać przecież tak! Nie musiałem się długo zastanawiać, trasa była gotowa, wystarczyło z niej skorzystać. Może nie w pełnym wymiarze, bo przy obecnie pozamykanych granicach byłoby to niemożliwe – ale przynajmniej na tyle, by poczuć namiastkę prawdziwego RTP.

(więcej…)
Recenzje

SZakwa – o torbach słów kilka

Świat bikepacking’u rozwija się coraz prężniej, również w naszym kraju, co osobiście przyjmuję z ogromną radością. Coraz więcej osób chce spróbować bikepacking’owych podróży. Naprzeciw nim stają kolejni producenci sprzętu, w szczególności toreb. Wybór jest naprawdę ogromny, a powszechna globalizacja sprawiła, że każdy może sobie sprawić dowolną konfigurację w zależności od zasobności swojego portfela.

Ostatnio w kilku moich postach na mediach społecznościowych mogliście dostrzec nowe torby bikepackingowe. Wśród nich SZakwa – torba podsiodłowa od Magazynu Szosa w limitowanej edycji Race Through Poland. Wprawdzie nie miałem jeszcze okazji wykorzystać jej w trakcie długiej wyprawy, ale po przejechaniu kilkuset kilometrów mogę już co nieco powiedzieć. Torba powstawała przez blisko cztery lata, ewoluując znacząco aż udało się opracować produkt, który zadowoli szerokie grono użytkowników. Obok redakcji Magazynu Szosa jednym z głównych testerów był Paweł Puławski, uczestnik The Transcontinental Race, oraz dyrektor wyścigu Race Through Poland.

Szczegółowe dopracowanie poszczególnych elementów widać już na pierwszy rzut oka. Przede wszystkim mamy tutaj do czynienia z materiałem X-Pac. To kompozytowa tkanina składająca się z wielu warstw laminowanych w jednym arkuszu. Warstwy to m.in.: nylonowa tkanina wierzchnia, poliestrowa siatka „X-Ply”, wodoodporna folia oraz lekkie podłoże z tafty. Materiał ten został stworzony przez producenta żagli Dimension-Polyant. Dobry żagiel musi być maksymalnie lekki i wystarczająco silny, aby wytrzymać siły z jakimi musi się zmierzyć. Firma odkryła, że ​​znaczna część technologii, którą opracowali do wytwarzania specjalistycznych żagli wyścigowych, może stanowić świetną bazę do wszelkiego rodzaju sprzętu w szeroko pojętej branży outdoor. I tak X-Pac zaczął być wykorzystywany do produkcji m.in. plecaków i toreb.

Pojemność SZakwy wynosi 9 litrów, torba waży około 300 gram i składa się z dwóch warstw, które są w stanie zapewnić 100% gwarancję wodoodporności. Chociaż de facto tego nie miałem możliwości jeszcze sprawdzić. Torba jest przemyślana i dopracowana pod każdym względem. Jej wymiary pozwalają bezpiecznie umieścić ją pod sztycą, nie obawiając się o to, że będzie nam “dyndać” na boki. Lecz, aby tak się stało, trzeba solidnie ścisnąć paski. Wśród kilku fajnych patentów, można wyróżnić przede wszystkim szeroki panel na paski rzepowe, który pozwala przytwierdzić je w najbardziej dogodny sposób. Ciekawym rozwiązaniem jest antypoślizgowa wkładka, która zabezpiecza sztycę ramy, przed siłami tarcia. Dzięki niej nie ma już moim zdaniem potrzeby wykorzystania taśm zabezpieczających typu “heli-tape”, w szczególności przy karbonowych elementach naszego sprzętu.

9 litrów pojemności to wystarczająco dużo, by pomieścić wszystko, co niezbędne do kilkudniowej podróży. W swoich testowych jazdach bez problemu zmieściłem w niej swój śpiwór Cumulusa, krótki zestaw na przebranie (koszulka+spodenki), kurtkę przeciwdeszczową, długie spodnie a także dętkę, zestaw narzędzi i pomkę. Z takim ekwipunkiem swobodnie rolowałem torbę na trzy razy. Gdybym wyciągnął tylko te cztery ostatnie elementy, mógłbym je zamienić na np. lekkie bivvy, zestaw rękawków i nogawek, kamizelkę i pewnie jeszcze miałbym miejsce na coś jeszcze.

Torba idealnie przylega zarówno do sztycy, jak i siodełka, dzięki czemu staje się niemal integralną częścią roweru, o której posiadaniu jesteśmy w stanie szybko zapomnieć w trakcie kolejnych kilometrów podróży. To istotne, bo często podsiodłówki mają tendencję do przesuwania środka ciężkości i stanowią swego rodzaju balast, który nas zwalnia i wymaga włożenia więcej sił w każde pociągnięcie korbą. Tutaj ten problem oczywiście również istnieje, ale w moim subiektywnym odczuciu (i dość krótkim czasie użytkowania – co istotne) została idealnie wyśrodkowana przyjemność z jazdy, z potrzebą przewiezienia ekwipunku. SZakwa kosztuje niemało, bo 460 złotych. Taki wydatek, w szczególności obecnie wydaje się być dla wielu osób wysoce nierozsądny i zbędny. Jest to w pełni zrozumiałe. Dlatego nie chcę nikogo do jej zakupu zachęcać tu i teraz.

szakwa

Osoby śledzące mój blog, a także posiadacze mojego E-Book’a o bikepacking’u znają moje zdanie odnośnie tańszych rozwiązań, które w większości przypadków i potrzeb będą w 100% wystarczające. Jednak, w szczególności teraz, gdy gospodarczo świat stanie na głowie w moim przekonaniu powinniśmy przede wszystkim wspierać siebie nawzajem. Świat stanął w miejscu i w zasadzie nie wiadomo, kiedy ruszy ponownie. Jak już to się stanie, to z pewnością nasza rzeczywistość będzie wyglądała zupełnie inaczej, niż obecnie. To wiem na pewno. Już niedługo wielu z nas przewartościuje swoje życie i codzienne potrzeby, wiele razy obracając dookoła złotówkę, którą będzie chciał wydać. Z drugiej strony wiele firm będzie walczyło o klientów, obroty i mówiąc dosadniej – przetrwanie.

Niezwykle istotne stanie się wspieranie lokalnych biznesów, by mogły się podnieść z sytuacji, której w takiej skali w większości nie byli w stanie przewidzieć. Również w szeroko rozumianej branży rowerowej. Dlatego, gdy będziesz się zastanawiał, czy wybrać Ortileb lub Apidurę “na promocji” za 500 złotych, pamiętaj że w polskiej szwalni Blahol szyją również świetną torbę.

race trough poland
Podróże

Zimny prysznic – czyli o #rtp2019 słów kilka

Krok po kroku wciąż idę do góry. Niemożliwe – mówię przeklinając w duchu – przecież wspinam się od dobrych 20 minut, a Wahoo pokazuje że wciąż mam 2 kilometry do szczytu. Przed sobą widzę tylko mgłę, która całkowicie burzy mój – i tak – słaby zmysł orientacji w terenie. Ledwo dostrzegam przednią krawędź koła. Błądzę nogami po niepewnej nawierzchni, kilkukrotnie sprawdzając czy na pewno jestem jeszcze na asfalcie. Wiele razy próbowałem zdobyć Stóg Izerski w jego najcięższej wersji, ale nigdy nie udało mi się to nawet przy “pustym” rowerze. Teraz przyszło mi zrobić to w najgorszych z możliwych warunków, a i tak “z buta”.

(więcej…)
chcieć to móc
Podróże

Chcieć to móc!

Badanie sondażowe wskazują, że ośmiu na dziesięciu dorosłych Polaków regularnie snuje wizje dotyczące przyszłości. Wśród dążeń Polaków najczęściej powtarza się troska o zdrowie i plany o zarabianiu więcej. Czemu dążymy do posiadania coraz większej ilości pieniędzy? Najprawdopodobniej dlatego – twierdzą badacze społeczni – że jesteśmy realistami zdając sobie sprawę, że w dużej części to pieniądze są podstawą realizacji planów.

(więcej…)